O Topconie inaczej

 

Wstęp

Kolekcjonerstwem lustrzanek małoobrazkowych zajmuję się od połowy lat 70-tych ubiegłego wieku. We wczesnych latach 90-tych, nie zagłębiając się w przyczyny tego zjawiska, wzrosła dostępność do wielu aparatów, gdzie wcześniej, z powodu wysokiej ceny i ograniczonej podaży, ich zakup był poza moim zasięgiem. Moje zainteresowania skupiły się na Exakcie, którą traktuję jak dystyngowaną damę i matkę rodu zwanego z angielska 35 mm Single Lens Reflex Cameras (35 SLR). Wśród nabywanych Exakt trafiały się egzemplarze w różnym stopniu sfatygowane poprzez swoich poprzednich właścicieli i doświadczone podeszłym wiekiem. Po bardzo preferencyjnych cenach, naprawy przeprowadzał Pan Marian Toth z Wrocławia. Sam był kolekcjonerem zegarków i rozumiał pasję kolekcjonowania. Chętnie uchylał sekrety swojej kuchni i pewnego razu powiedział, że czas najwyższy abym sam zabrał się do roboty. Możliwe, że miał dość mnie i moich niskobudżetowych realizacji.

Od znajomego kolekcjonera z Niemiec dostałem kopię instrukcji naprawy Exakt i Ex. „Zatem kolekcjonerze i geodeto do dzieła!” – powiedziałem sam do siebie. Po tym szaleństwie nieco się uspokoiłem i wykonywałem jedynie takie operacje na Exaktowej tkance jak wymiana zużytych luster i względnie części wyposażenia zewnętrznego. Wczesną wiosną 2010 roku przeprowadziłem transakcję mojego życia. Za relatywnie niskie pieniądze kupiłem 17 zdefektowanych Exakt. Z racji niemłodego już wieku i wrodzonej niechęci do zajęć różnych, chciałem naprawy powierzyć fachowcom. Odwiedziłem dwa zakłady w miastach od siebie odległych. Mechanicy swoim podejściem do sprawy utwierdzili mnie w przekonaniu, że dopiero mają zamiar nauczyć się naprawy Exakt, a proponowane ceny usługi ostatecznie odwiodły mnie z tej drogi. „Zatem kolekcjonerze i geodeto do dzieła!” – powiedziałem sam do siebie po raz drugi.

W czasach powszechnego dostępu do internetu pojawiły się również internetowe aukcje i zauważyłem, że wiele aparatów lustrzanych na film 35 mm osiąga tak niskie ceny, że grzechem byłoby ich nie kupić. Przyczyną niskich cen jest rewolucja w fotografii cyfrowej, która aparat na film celuloidowy odsyła na śmietnik historii. Dla takich zbieraczy jak ja to dobry zwrot. Moją kolekcję zacząłem poszerzać o inne lustrzanki niż Exakta i Exa, z naciskiem na lustrzanki z Drezna, firmy Zeiss Ikon ze Stuttgartu i lustrzanki japońskie, które w jakiś sposób wpłynęły na rozwój systemu 35 mm SLR. Na zasadzie cen okazji, jakby po drodze zdobywam również inne lustrzanki.

 

Po tym wstępie pytanie – co to wszystko ma wspólnego z Topconem? Otóż do końca lat 70-tych Topcon Inc. nie miał nic wspólnego z produkcją sprzętu geodezyjnego i z pewnością nie wtedy firma powstała. Ale nie wszystko od razu. W miarę opisu okaże się, że produkowane przez Topcona aparaty 35 mm SLR miały pewien wspólny element z Exaktą, a Exakty 35 SLR z Drezna udało mi się zebrać wszystkie.

Tokyo Optical zostało założone 1-go września 1932 roku jako zakład produkujący sprzęt optyczny głównie do mikroskopów i urządzeń przemysłowych. Nowe towarzystwo włączyło firmy Katsuma Optical Machinery Manufacturing, Hattori Tokei-Ten oraz Seikosha-Sha. tak powstały koncern produkował głównie sprzęt optyczny dla cesarskiej armii i marynarki. Wyprodukował m.in. obiektyw do aparatu fotograficznego firmy Kurabayashi (później Petri). Już o nazwie Tokyo Kogaku, firma produkuje w roku 1937 swój pierwszy aparat fotograficzny, a po wojnie w roku 1945 aparat fotograficzny o nazwie Minion.

 

Fot. 1. Po lewej pierwsza lustrzanka 35 mm Topcon Besseler R z roku 1957. Besseler był importerem aparatów Topcona na rynek amerykański i stąd taka sygnatura na aparacie. Po prawej Topcon RE 300 z roku 1977 zamknął fotograficzny rozdział w historii firmy. W tzw. międzyczasie firma zmieniła nazwę na Topcon. To lepiej brzmiało na rynku amerykańskim.

 

Fot. 2. Niezwykle pionierska konstrukcja obiektywu Topcor 2.8/300, skonstruowany dla potrzeb Federal Bureau of Investigation. Chętnie używany przez reporterów sportowych. Kosztował krocie, a na zdjęciu połączony z taniutką Exą produkcji NRD.

 

Fot. 3. Dwie lustrzanki Topcon RE 300 i RE 200 będące w moim posiadaniu. Kolekcjonuję według pewnego klucza i innych aparatów Topcona nie mam w planie pozyskiwać. Chyba, że super okazja.

 

Fot. 4. Porównanie siostrzanych lustrzanek produkcji Topcona. Po lewej Topcon RE 300 oraz Exakta EDX 3. Po prawej Exakta EDX 2 oraz Topcon RE 200. Aparaty różniły się jedynie drobnym wystrojem zewnętrznym. Po zatem innych różnic nie było. Mniemać należy, że Topcon wykupił od potomków założyciela firmy IHAGEE Dresden prawo do używania nazwy Exakta. To również mój stan posiadania.

 

Fot. 5. Ewolucja łączenia obiektywów. Po lewej od góry prapoczątek Kine Exakta z roku 1936. U góry z prawej Exakta z połowy lat 50-tych posiadła dodatkowo zewnętrzny bagnet mocowania obiektywów. U dołu z lewej ostatnia Exakta z Drezna, w mocowaniu obiektywu posiadła popychacz do automatycznego przymykania przysłony. No i na końcu lustrzanka Topcona z mocowaniem bagnetowym Exakty – i tu uwaga – w Topconie można montować obiektywy Exakty, ale odwrotnie nie tj. obiektywów Topcona nie da się stosowac w Exakcie. Tu technika poszła mocno do przodu.

 

Tokyo Optical Company Ltd. był twórcą zaawansowanych wówczas technologii w tego rodzaju sprzęcie fotograficznym. Topcon PR z 1959 roku posiadał migawkę centralną Seikosha 1/500-1 s i czas B. Niewymienny obiektyw standardowy Topcor 50 mm f/2.4 wzbogacony został nasadkami 37 i 85 mm. Model PR II w roku 1960 to nieznacznie tylko zmieniony model poprzedni. Topcon Wink Mirror posiadał lustro samopowrotne i niewymienny obiektyw Topcor 48 mm/2. Kolejny Topcon – Wink Mirror II (1963) – posiadał światłomierz selenowy sprzężony z pierścieniem przysłony. Topcon Wink Mirror S posiadał nowy obiektyw Topcor 53 mm f/2. Bardzo nowoczesny jak na owe czasy (1965) był Topcon Auto 100 (Uni), który zaopatrzono w lustro samopowrotne oraz automatykę ekspozycji (opisywana automatyka przysłony przy preferencji czasu naświetlania), jednak pomiar światła odbywał się poprzez obiektyw TTL za pośrednictwem sensora CdS. Obiektyw standardowy Topcor 53 mm f/2 oraz wymienne 35-135 mm z realizacją automatyki ekspozycji. Topcon Unirex 1970 to kulminacja i zarazem schyłek lustrzanek Topcona z migawką centralną. Owe dzieło wieńczy Topcon Unirex, który wewnątrz lustra posiada trzy sensory CdS. Takie usytuowanie czujników CdS pozwalało na pomiar integralny bądź punktowy (zdarzały się Unirexy bez takich możliwości). Pozostałe parametry jak u poprzednika. Obiektywy wymienne z realizacją automatyki naświetlania o zakresie ogniskowych 28-200 mm i zoom 80-200 mm f/4.5.

 

Fot. 6. Dwie lustrzanki Topcona z migawką centralną. Taka zapanowała wówczas moda. Na Topconie po prawej w nazwie jest Hanimex – to brytyjski importer aparatu. Gdyby nie brak obiektywu Topcor 80-200 powiedziałbym, że na zdjęciu widać komplet obiektywów Topcona do tych modeli. A to i tak zbyt wiele jak dla mnie. Mój priorytet to lustrzanki z Drezna, a nie jakiś tam Topcon.

 

Na wielu stronach internetowych wyczerpująca wiedza o fotograficznych dziejach Topcona i tu adres do jednej z nich:
05: 1948-1956 Topcon rangefinder – Tokyo Kogaku Collection (wesellyourcollection.com)

Literatura:
The Register of 35 mm Single Lens Reflex Cameras – Rudolph Lea
Exakta krótka historia doskonałości – Paweł Fila, Jerzy Szajta