Teodolit Kern DKM2-LRP

Witajcie, w dniu dzisiejszym mam dla Was opracowanie Pana Jerzego Leszczuka o teodolicie Kern DKM2-LRP. Zapraszam Was do lektury.

 

Teodolit Kern DKM2-LRP to dla mnie zagadka, nad którą nadal pracuję. W internecie szczątkowe informacje w postaci zdjęć. O istnieniu tego teodolitu dowiedziałem się z aukcji ebay. Mój teodolit kupiony został na tej aukcji dzięki życzliwej pomocy geodety z Lublina. Pan Mariusz cierpliwie licytował w moim imieniu i zajął się logistyką. O samym instrumencie w tekście i obrazach poniżej. Na przełomie lat 70/80-tych pojawiły się niwelatory i teodolity emitujące wiązkę światła laserowego. Do tej grupy zalicza się opisywany teodolit. Laser służył wówczas do tyczenia pod zadanym kierunkiem, a nie do pomiaru odległości jak ma to miejsce teraz.

 

Rys. 1. Teodolit Kern DKM2-LRP widziany z trzech kierunków. Nie licząc rektyfikacji, instrument nie wymagał żadnych napraw. Jego stan wskazywał na to, że użytkownik tego instrumentu wykazywał się wysoką kulturą techniczną.

 

Rys. 2. Rozliczenie, w którym ukryłem dane osobowe. Paczka nadana w USA, a dostarczyciel DPD Holandia. W moim mniemaniu sprzedający orientował się w temacie. Powyżej jedyne informacje o teodolicie pozyskane w internecie i tylko fotografie. Brak dostępu do instrukcji czy prospektu. Ciemność widzę.

 

Rys. 3. Z archiwum X. Tak bym nazwał to, co widać na powyższym obrazku. Nieskromnie powiem, że wszystko to moje jest.

 

Rys. 4. Po lewej pulpit sterowniczy teodolitu. Na czerwono wpisałem funkcje pokręteł. To oznaczane cyfrą 2 to ogniskowanie obrazu i zarazem jedyne nie budzące wątpliwości. Dwa pozostałe to moje domniemania. Po prawej u góry etykietka poprzedniego właściciela. Po prawej u dołu etykietka producenta. Wynika z niej, że teodolit stworzono w USA, w październiku 1981 roku. Co wtedy robiliście drodzy czytelnicy? Nie ma Was za wielu zainteresowanych moim pisarstwem, trudno.

 

Rys. 5. Jedyny uszkodzony element, który wymagał wymiany. Pokrętło ruchu leniwego koła poziomego. Na szczęście posiadałem fabrycznie nowy element do wymiany. Na dolnej ilustracji elementy do mocowania śrub ustawczych. Również fabrycznie nowe. Te w instrumencie, w doskonałym stanie, nie wymagały wymiany. Uzyskanie instrumentu, który nie wymaga napraw jest dla mnie mało komfortowe. To jakby kotu podrzucić śniętą mysz i wtedy nie ma zabawy.

 

Rys. 6. Od góry z lewej pokazany sposób rektyfikacji błędu libelli rurkowej. Nie było takiej konieczności. W środku libella sferyczna dla odmiany nie przy instrumencie, a przy drążku mocowania instrumentu na statywie i do mocowania pionu drążkowego (mało kto wie jak takim się posłużyć). Po prawej u dołu pokrętło do usuwania błędu indeksu pionowego. To dość skomplikowane. Naprowadzamy na cel środek krzyża nitek i obrotem pokazaną śrubą oraz śrubą mikrometryczną naprowadzamy odczyt kierunku pionowego na wartość uśrednioną. I po krzyku.

 

Rys. 7. Ilustracja pokazuje jak czytać kierunki. I to zarówno dla kręgów z podziałem gradowym i stopniowym. I tu dykteryjka. W towarzystwie swojej babci Ani odwiedził mnie 4.5-letni Jacuś. Mój najlepszy kolega. Pokazał na instrument, że chce go zobaczyć. Instrument zatem na statyw, a dla Jacusia stołek (bo jest za mały do normalnej obserwacji). Kiedy zajrzał do mikroskopu odczytu kierunków zapytałem „co tam Jacuś widzisz?” Jacuś bez chwili wahania odpowiedział „liczby”. Śmiechom nie było końca.

 

Rys. 8. Po lewej instrument na stanowisku testowym. Obraz w lunecie jest mocno zaniebieszczony. Powiedziałbym monochromatyczny. Być może po podłączeniu zasilania coś można by z tym zrobić, ale takiej możliwości nie posiadam. Po prawej nie dość, że obraz zaniebieszczony, to jeszcze odwrócony stronami. Trąca to mychą. Taki montaż dla zobrazowania zjawiska.

 

Rys. 9. Po lewej instrument Kern DKM 2.A (niestety niesprawny) na stanowisku testowym. Obraz w lunecie jest prosty i neutralny kolorystycznie.

 

Rektyfikacja teodolitu Kern DKM2-LRP nr 298039.

1. Do zgrubnego poziomowania instrumentu służy libella sferyczna przy drążku mocowania teodolitu ze statywem. Po nałożeniu na spodarkę tachimetru dokonałem jego poziomowania poprzez obserwację opisanej wyżej libelli rurkowej. Rektyfikacji tejże libelli dokonałem dawno temu i co pewien czas kontroluję jej zachowanie.

2. Sprawdzenie błędów kolimacji i błędu miejsca zera kręgu pionowego odbyło się poprzez zapisy wartości koła poziomego i pionowego przy wycelowaniu na wyraźny odległy punkt. Celowanie i zapis wartości należy dokonać przynajmniej w dwóch seriach. Między seriami warto przesunąć limbus, aby nie sugerować się poprzednimi zapisami. Na skali odczytu koła poziomego ustawia się średni odczyt i śrubami rektyfikacyjnymi (jak na rysunku 8 naprowadza się krzyż nitek na wybrany cel). W moim przypadku wybrałem cel jak na tym rysunku.

3. Rektyfikacja błędu indeksu koła pionowego odbywa się za pomocą regulacji śruby rektyfikacyjnej pokazanej na rys. 8. Czynność opisałem pod rysunkiem nr 8. Wymaga to niesamowitej cierpliwości. Po takiej rektyfikacji należy przynajmniej w dwóch seriach odczytać kierunki na wybrany wcześniej cel.

4. Czynność należy powtórzyć do uzyskania pozytywnego skutku. Rzadko to się zdarza za pierwszym przybliżeniem.

 

Raport z rektyfikacji teodolitu Kern DKM2-LRP nr 298039.

Sprawdzenie błędów kolimacji i błędu miejsca zera kręgu pionowego odbyło się poprzez zapisy wartości koła poziomego i pionowego przy wycelowaniu na wyraźny odległy punkt. Odczyty w dwóch pełnych seriach i tak:

 

 

Rys. 10. Skarbnica wiedzy. Prospekty Kerna z lat 1971-1979 pozyskane z firmy w Aarau oraz od dystrybutora firmy w Szwecji. W pokazanej po lewej stronie dokumentacji nie było danych o teodolicie Kern DKM2-LRP.

 

Opracował: Jerzy Leszczuk