Nieco z geodezji – zaproponowano mi kupno teodolitu Topcon za bardzo niewielkie pieniądze. Sprzedającemu (budowlaniec) potrzebny był bardziej niwelator. Z trzech powodów ów teodolit nie mógł zastąpić niwelatora:

  1. Jedna ze śrub ustawczych kręciła się jałowo, nie przenosząc obrotów na poziomowanie.

  2. Bardzo nietypowa śruba statywowa niezbędna do tego instrumentu.

  3. Brak wiedzy u sprzedającego do obsługi tego urządzenia.

Dobra wiadomość to taka, że zasilanie płynie z czterech ogniw typu paluszki oraz to, że instrument się uruchamia. Kiedy sprzedający zgodził się na przyjęcie w rozliczeniu niwelatora Topcon to uznałem, że trzeba brać, a później pomyślę co z nim począć. Dalsza część opowiadania w obrazach, wraz z opisem do tych obrazów. Aha! Nie wiem jak jest teraz, ale niegdyś w wojsku mawiało się, że sprzęt ma być „durnioodporny”. W tym teodolicie ten warunek jest spełniony. I tak, w pozycjach kręgu poziomego 0/400g, 100g, 200g, 300g teodolit wydaje dźwięk. Poza tym nieskomplikowana i bardzo intuicyjna klawiatura.

 

Fot. 1. Od lewej instrument w skrzynce, a po prawej „sezamie otwórz się”. I jedno, i drugie w całkiem przyzwoitym stanie.

 

Fot. 2. Od lewej instrument z odkręconą spodarką, a po prawej przyczyna zła – popękana obudowa jednej ze śrub ustawczych. Przyczyną spękania było z pewnością uderzenie. Ebonitowy element zsunął się z radełkowanego segmentu śruby i stąd ów luźny, i jałowy ruch. Problem rozwiązałem przy użyciu dwuskładnikowego kleju. Klejenie zamaskowałem papierem ściernym i czarną farbą.

 

Fot. 3. Powyżej z lewej porównanie śrub sercowych Zeissa i Topcona. Powyżej po prawej mocowanie śruby Topcona w statywie Zeissa z Jeny. Na dole widok umocowanej śruby statywowej od góry i taki sam widok po upiększeniu góry statywu. Śruba o niespotykanie dużej średnicy dedykowana jest dla użytkowników mających problem z centrowaniem instrumentu nad punktem. Ja takiego problemu nie mam.

 

Fot. 4. Instrumentem pozabawiałem się w otoczeniu Zespołu Szkół w Opolu przy ulicy Hallera. Przy okazji porównałem wyniki pomiaru kątów z innym tachimetrem Topcona.

 

Fot. 5. Sprawdzenie warunków geometrycznych teodolitu odbyło się tradycyjnie na moim balkonie. Dorobiłem też (samorób) element do łączenia nasadki Disto z teodolitem.

 

Rektyfikacja teodolitu Topcon DT-10SP

  1. Sprawdzono położenie bańki libelli sferycznej i rurkowej w dwóch położeniach. Szczątkowe błędy usunięto przy pomocy śrub rektyfikacyjnych owych libelli.

  2. Sprawdzenie błędów kolimacji i błędu miejsca zera kręgu pionowego odbyło się poprzez zapisy wartości koła poziomego i pionowego przy wycelowaniu na wyraźny odległy punkt.

Odczyty w dwóch pełnych seriach i tak:

Błąd inklinacji sprawdzono poprzez cel na wysoki punkt i rzutowanie na poziomy liniał z podziałem milimetrowym. Odchylenie od pionu na wysokości 15m i dla mm dla odległości 59m wyniosło 3mm.

 

Opracował Jerzy Leszczuk – geodeta uprawniony